CZUŁY DOTYK SPOJRZENIA
Jest głęboka noc
Serce
moje mówi coś.
Słucham jego wyznań,
Bowiem czas sprzyja. Serce unosi głosu barwę,
Mówi,że to ważne.
Ważne, by kochać
I zrozumieć życie zdołać. Bez miłości,
Nie ma pięknej przyszłości.
Miłość potrzebna jest,
Każdy o tym wie.
Więc kocham Ciebie
Kocham to czułe serce.
Reszta jest nieważna,
Kiedy miłość w sercu
jest biała.
Czuły dotyk spojrzenia 
Potrafi życie zmieniać
Kiedy staje się gorące
W sercu uczucia są płonące

Wyrasta wtedy ochota,
Tak bardzo upojna
Dziwi się wtedy otoczenie,
Że serce jest w powiewie

Tylko kobieta potrafi
Mężczyzne w taki stan wprawić
Tylko kobieta 
Potrafi tak serce podniecać

Wtedy nic już nie boli
Dzień staje się od złości wolny
Noc przygasza smutki 
W pięknym śnie cichutkim.
W ciszy słów uniesiony,

Choć dzień bardzo złożony,
Kołysze się postać kobiety
Jakby na coś czekała

Słowa jego dobitne
Przerywają dnia ciszę.
Tulko on je rozumie
Do kobiety dotrzeć próbuje

Stara się je mądrze wypowiadać
W całość zdania układać,
By kobiety zrozumiały
Że czas ich na ziemi jest piękny

Wystarczy tylko odwagi,
By życie miłością sprawić
Nic przecież prostszego
Jak żyć w dobroci serca swego.



Choćbyś przeszedł cały świat,
Zawsze ci będzie czegoś brak,
Jeśli nie będziesz posiadał serca,
W którym miłośc mieszka.
Każdy twoj przeżyty dzień
Będzie jak piękny sen,
Jeśli będziesz kochał
I ludzi dookoła szanował.
Wypowiedziane twoje słowa
Będą jak piękna odnowa,
Jeśli będzie w nich wiele czułości
I będą oznaką miłości.
Ptak szczebiocze głośno gdzieś,
On radość ludziom chce nieść
Swoim pięknym głosem
Oddala to, co zwie się chłodem.
Jego przepiękny śpiew
Dociera do strudzonych serc.
Człowiek w swoim zamyśle
Widzi swoje życie przyszłe.
W ludzkim życiowym stresie
Ta melodia ukojenie niesie.
Śpiewaj więc, ptaku uroczy
Śpiewaj, bym spokojny był w nocy.
Rano, gdy się obudzę
Niechaj swoje emocje ostudzę
Dni, niech płyną pogodnie
Z twoim śpiewem, żyć będę spokojnie.

Podążając za tym znakiem,

Minąłem się z czasem.
Ten znak, to znak miłości,
Co w sercu moim gości.

Kochając, nie liczę czasu,
Kochając, nie mam strachu.
Uniesiony tym pięknym znakiem,
Piszę wiersze czasem.
Tak naprawdę miłość
To dla ludzi przyszłośc.
Tylko ona wyzwala
I do pięknego życia doprowadza.
Stanie miłosny, trwaj wiecznie,
Walcz z nienawiścią skutecznie.
Pokonaj strach i bol
W ludzkie serca- radość włóż.
Czasu jest nie wiele,
By uczynić sumienie z siebie,
By w sercu zaznaczyć
Układ dobroci barwny.
Trzeba zacząć od wczoraj,
By wszystkiemu podołać-
Sprawić radość życia,
A rzeczywistość będzie inna.
Czas jest wymagający,
Lecz jakże prosty,
Wystarczy okazać dobroć
I myśl serca wolną.
Nie szukaj pięknych kwiatów - róż
,
Lecz pięknych serc i dobrych dusz.
To szczęście dla którego warto żyć. Nie ten szczęśliwy,
Co wszystkie kwiaty zrywa,

Lecz ten, co zerwie jeden
I szczęściem go nazywa.
Jesteś swoją ciszą delikatną
Otulała moje serce.
Teraz z myślą wspaniałą
Wspominam jak było pięknie.
Wiele godzin spaceru
I wspólnego przebywania.
Tyle przyglądania się pięknu
I serca mojego starania.
Spójrz kochana,
W niebo nasze.
Nie ma słońca od rana
Tylko chmury kwaśne.
Teraz wiem,ono dla nas świeciło,
To słoneczko miłe,
Kiedy obok siebie blisko,
Serca były czyste.
Chociaż oczy ma zamknięte,
To otwarte dobre serce.
Humor ją nie opuszcza,
W duszy jej tkwi-to co wzrusza.
Piękna,młoda.
Ta Annnnulka urocza.
Bawi swoim słowem,
Serce jej na wszystko jest gotowe.
Kolor oczu niewiadomy-
Powiem tak-kolorowy.
Kiedy z nią rozmawiam,
W sercu radość się wyłania.
Chociaż jestem sam,
To pozwala mi się głośno śmiać.
Och Annnnulko miła,
Baw mnie humorem,nie przerywaj.
Za Twoje słodkie słowa 
Ta skromna poezja dla Ciebie-moja droga. W parku uniesień,przy ławce żółtej,
Tak bardzo miłość czułem.
Liście pożółkłe delikatnie
Melodią serca owiane.
Tak bardzo się przyglądały,
Jak i te małe piękne kasztany.
Szliśmy tak razem,
Poprzez szpaler ławek.
Jedna jest nasza,
Ona radością owiana.
Niebo bezchmurne,słońcem otulone
Spoglądało w naszą stronę.
Delikatnie przytuleni,
W park piękności zapatrzeni-
Trwaliśmy tak dlugo,
Czasami tylko mówiąc.
Serce Twoje czułem,
Niczym poezji muzę.
Och jak bardzo jestem szczęśliwy,
Jak te biedronki,które z nami były.
Cudowne chwile uniesienia,
Proszę cię losie-tego nie zmieniaj. Gdzieś w nieznanym mieście,
Mieszka dziewcze,
Zasłuchana w poezję,
Zasłuchana w moje wiersze.
Kawą poranną,dla niej są
I zapewne być chcą.
Wchłania je sercem 
I mówi o nich tak pięknie.
Serce moje słucha,
Do życia się pobudza.
Dzięki Tobie Cyganeczko
I podobnym jak Ty kobietom
Zrozumiałem coś pięknego,
Coś bardzo barwnego.
Chociaż smutne sa nie raz dni,
Radością chcę teraz żyć.
Twoje Cyganeczko-komentarze,
Tak bardzo działają na mnie.
Nigdy Ciebie nie opuszczę
I już nie zasmucę.
W dotyku rąk splecionych
i barw świateł kolorowych.
Spotkają się nasze serca-
Pobudzac ich nie będzie trzeba.
One same uniosą się
W piękną nocy melodię.
Spragniony tańca z Tobą,
Będę szczęsliwy dzisiaj nocą.
Już od dawna pragnąłem
Tańczyć z Tobą w nocny płomień.
Moje pragnienie nadchodzi-
Dziś będę - niczym ptak wolny,
A skrzydła mojej miłości,
Będą mnie unosić.
Och serce moje - tak pragniesz-
Dzisiaj spełnienie dostaniesz.
Pieśń radosnego uniesienia-
Poczujesz i będziesz się zmieniać.
Na sali tanecznej
Pozostawisz złości ludzi -piekielne.
Tam one zostaną,
Wchłonięte nocy barwą .
Odmłodzone wrócisz do życia-
Żadna chwila nie będzie przykra.
I drugie serce,
Dzisiaj lśnić będzie pięknie.
Razem pokonacie wszystko
I powiecie dobrze tańczyć było.
O nocy błękitna-
Proszę i wołam - przybywaj.
Zanużyłem się w głęboki sen,
Bowiem odpoczynku potrzebowałem.
Oczy zamknąłem swe-
Ciebie w sercu miałem.
W zielonym pokoju samotności,
Myśli błądziły skromne-
Myśli o pięknej miłości
I kochana-o Tobie.
Wartością one są dla mnie,
Bowiem pomagają mi żyć.
Ukazują oblicza swoje
I jasności marzeń-styl.
Każdą chwilę snu swojego-
Tobie poświęciłem.
Mówiłem przez sen do serca Twojego-
W objęciach Twoich byłem.
Na skrzydłach radości,
Bo przecież tak prościej-
Podawać będę Ci miłość
I nieznaną przyszłość .
Kiedy tylko zapragniesz,
Tak się właśnie stanie,
Bowiem serce moje-
Potrzebuje serce Twoje.
Więc unoszę swoje skrzydła
I podążam tam gdzie przystań-
Przystań,która sprawi
I wszelkie zło zdławi.
Tam ukojenie się znajduje
I pomóc próbuje,
Więc otrzyj zmęczenie-
Ja przy Tobie będę. Twój płomień radosnego spojrzenia
Zawsze mnie podnieca.
Jesteś przy tym powabna-
Już żadna nocka nie jest straszna.
Wiem,że sercem jesteś ze mną
I tulisz mnie ciepłem zewsząd.
Wiem,że Twoje słowa
To potęgi duszy mowa.
Pragniesz bym był szczęśliwy
Aniele mój miły.
Wiem i czynię to-odrzucam-
Wszelkie złości i Tobie ufam.
W moim sercu jedna myśl-
W moim sercu jesteś Ty.
Nie zniszczy nikt tej miłości,
Choćby nóż głęboko w serce włożył.
Dla Ciebie kochana
Zawsze będę radosny do rana,
A kiedy sen przyjdzie,
Wtedy do snu mojego przyjdziesz.